Zawsze czekam kiedy zima odejdzie i nastanie upragniona wiosna (oby za dużo nie padało), by w końcu przesiąść się na rower i poczuć wiatr we włosach i wolność. Jadąc samochodem do pracy i z pracy nie ma czasu na obserwowanie zmian jakie zachodzą w naszym otoczeniu. Dopiero na rowerze kiedy jadę przez park mogę doznać zapach porannej mgły, rozkwitającej się przyrody itd. zaś po pracy zanim powrócę do domu zdążę się zrelaksować. A poza tym nie ma problemu z parkowaniem. Jak widać same zalety.
Czyż nie jest pięknie w takich okolicznościach przyrody...
Czyż nie jest pięknie w takich okolicznościach przyrody...
